Tristana

Czołówka

Tytuł oryg.:
Tristana
Rodzaj:
Film fabularny
Kraj produkcji:
Francja, Włochy
Rok produkcji:
1970
Reżyseria:
Luis Bunuel
Scenariusz:
Luis Bunuel, Julio Alejandro
Operator:
José F. Aguayo
Obsada:
Catherine Deneuve, Fernando Rey, Franco Nero, Lola Gaos, Antonio Casas, Jesús Fernández, Vicente Soler
Czas trwania:
99 min.

Opis filmu

Dystyngowany arystokrata Don Lope opiekuje się osieroconą młodziutką siostrzenicą. Wkrótce ojcowskie uczucie przeradza się w pożądanie. Tymczasem dziewczyna zakochuje się w młodym malarzu i wyjeżdża z nim do Madrytu. Niespodziewana choroba czyni z niej kalekę. Wraca do swego wuja i wkrótce go poślubia. Reżyser wnikliwie śledzi losy swoich bohaterów złączonych mocnymi, ale i zawikłanymi więzami, tworząc niezwykłe, fascynujące studium ludzkich namiętności.


Jerzy Płażewski o filmie:

Ten dramat obyczajowy jest dziełem jednego z największych filmowców współczesności, Hiszpana Luisa Buñuela. Oparty jest na powieści Benito Pereza Caldosa, uchodzącego za hiszpańskiego Balzaka, napisanej w 1892 roku. Reżysera pociągało bliskie jego poglądom, antymieszczańskie nastawienie pisarza.
 
Adoptując powieść Caldosa filmowiec dokonał jednak licznych zmian, osłabiających melodramatyzm fabuły. Przeniósł akcję ze stołecznego Madrytu do zaściankowego Toledo. Popchnął narrację o ćwierć wieku, by nadać burżuazyjnej hipokryzji cechy bardziej współczesne. A także drastycznie zmienił zakończenie, co znacznie skomplikowało i urealniło postać tytułowej bohaterki, fascynująco zagranej przez Catherine Deneuve osiemnastolatki.
 
Od razu wypada przypomnieć, że w najlepszym filmie Bunuela, „Viridianie", Catherine Deneuve grała bardzo podobną rolę naiwnej dziewczyny i po nakręceniu tamtego filmu rozstali się w głośnym konflikcie. Ponowne - i tak szybkie - podjęcie współpracy dowodzi, że obie strony uznały pozytywnie swoje racje.
 
Tristana jest wychowywana przez wuja, zostaje przez niego uwiedziona i spodziewa się małżeństwa. Ale mężczyzna, bogacz, który nigdy w życiu nie pracował, a romanse liczył na kopy, odmawia. Dziewczyna trafia na młodego malarza włoskiego, który porywa ją do swego kraju. Po latach, ciężko chora, powraca do Toledo i tu zostaje jednak poślubiona przez wuja, który tymczasem spobożniał i zaprzyjaźnił się z księżmi. Ale teraz Tristana pogardza mężem. W odmiennym od oryginału zakończeniu nie ratuje go, gdy on umiera.
 
„Tristana" nie jest najlepszym filmem Buñuela. Reakcje męskich bohaterów wydają się nieco zbyt raptowne, prowincjonalna hipokryzja pokazana jest często zbyt dosłownie, a muzyka, mogąca temperować zwrotne momenty akcji, jest w filmie prawie nieobecna. Mimo to film cieszył się ogromnym powodzeniem. Jak mówi chińskie przysłowie: nawet świetna mucha jest tylko muchą, gdy słabszy wojownik jest jednak wojownikiem.
 
Buñuela znamy jako przede wszystkim tropiciela tego, co krępuje swobodny rozwój osobowości ludzkiej. Jego prowokująca, często okrutna sztuka karmi się obficie perwersjami, odchyleniami od normy, wynaturzeniami. Ale ta niewątpliwa chęć prowokowania widowni nie jest celem samym w sobie, tylko zabiegiem moralisty.
 
Żadna z postaci, ani naiwna ślicznotka, ani rozpustny wuj, ani wysportowany malarz, nie są bezpośrednio nosicielami tezy autorskiej. Wszystkie postacie ewoluują ku upadkowi. I dlatego zamysł autorski jest nieco głębiej ukryty. Ale odraza autora do sklerotycznej burżuazji, jego melancholijne obsesje na temat trudności w zdobywaniu godziwej tożsamości są dobrze widoczne, jak w każdym dziele Buñuela.

Tekst opublikowany na portalu stopklatka.pl w cyklu „Jerzy Płażewski przedstawia filmy, które trzeba znać”

Oceń film




Galeria