Ludzie bez jutra

Czołówka

Tytuł oryg.:
Ludzie bez jutra
Rodzaj:
Film
Kraj produkcji:
Polska
Rok produkcji:
1919
Reżyseria:
Aleksander Hertz
Scenariusz:
Stanisław Jerzy Kozłowski
Operator:
Zbigniew Gniazdowski
Obsada:
Józef Węgrzyn , Halina Bruczówna, Paweł Owerłło, Iza Kozłowska, Maria Hryniewiczówna, Czesław Knapczyński, Helena Sulima
Czas trwania:
87 min.

Opis filmu

Film Hertza przez lata był nieznany. Dopiero niedawno odnaleziono go w niemieckim Archiwum Federalnym i poddano starannej restauracji cyfrowej. Fabuła bazuje na autentycznej historii z ostatniej dekady XIX wieku: tragicznego romansu warszawskiej aktorki Marii Wisnowskiej i rosyjskiego oficera Barteniewa, który zastrzelił ją w tajemniczych okolicznościach. Jak donosił jeden z dzienników: „[Wisnowska] leżała na sofie w koszuli, twarz miała oblaną opiumem, którego flaszka stała obok na stoliku. Na lewej stronie piersi miała ranę od postrzału rewolwerowego wymierzonego w samo serce. [...] Oprócz tego znaleziono list do matki i do dwóch osób oraz kartkę do dyrekcji teatrów”. Sprawa rozpalała warszawiaków, dlatego też film wszedł na ekrany z kilkuletnim opóźnieniem. Opisywane w nim wydarzenia były na tyle żywe, że rodzina Wisnowskich skutecznie blokowała premierę. Tytuł zmieniano wielokrotnie: od „Zabójstwa Wisnowskiej”, poprzez „Sprawę Barteniewa” i „W carskich czasach”, w końcu wybrano neutralny „Ludzie bez jutra”. Zmieniono również nazwiska bohaterów.

Film charakteryzuje  teatralność: wolne tempo, psychologizm, wirtuozeria aktorska, rozbudowane dekoracje, nieruchoma kamera, proste oświetlenie. Cechy te mogły wynikać z konwencji gatunkowych i upodobań publiczności, jak również z zapóźnienia warsztatowego warszawskich filmowców. Pewną przeciwwagą do zdjęć w atelier jest kilka scen plenerowych, przedstawiających warszawskie budynki, które nie przetrwały II wojny światowej: okolice Teatru Wielkiego czy Ogrodu Saskiego. Szczególnie interesujące dla współczesnego widza są sceny kręcone wśród zwykłych ludzi, chociażby w kawiarni teatru, gdzie aktorzy i ekipa zdjęciowa przyciągają uchwycone przez kamerę, ciekawe spojrzenia osób siedzących przy sąsiednich stolikach.

„Ludzie bez jutra” wyrastają z zainteresowania mroczną stroną ludzkich relacji. Ich egzystencjalny pesymizm najlepiej symbolizuje nieszczęśliwe zakończenie. W finałowej scenie główny bohater wykrzykuje: „Okłamałaś mnie! Zrobiłaś ze mnie złego człowieka! Zniszczyłaś moją reputację! Memu ojcu zabrałaś spokój! Mojej narzeczonej odebrałaś nie tylko mnie, ale także jej ojca!”. Dramatyczne zakończenia, jak powszechnie mniemano, upodobała sobie wschodnioeuropejska publiczność.

Łukasz Biskupski

 

Oceń film




Galeria