Dzięki twórcom takim jak Park Chan-wook, Kim Ki-duk czy Bong Joon-ho południowokoreańska kinematografia w XXI wieku zyskała globalne uznanie i szeroką publiczność. Jej historia jest jednak znacznie dłuższa i kryje wiele fascynujących twórców, estetyk i dzieł, które niezwykle rzadko pokazywane są na polskich ekranach.
Bilety dostępne online oraz w naszej kasie.
Przegląd Filmowy Atlas Świata. Korea Południowa to niepowtarzalna okazja, aby je poznać, zaś towarzyszące pokazom prelekcje i spotkania pozwolą także zrozumieć bogate konteksty koreańskiego przemysłu filmowego, ukazując jego przemiany estetyczne, tematyczne i instytucjonalne: od klasycznych dzieł autorskiego kina okresu powojennego aż po współczesne filmy, które trwale zmieniły mapę światowego kina.
- Gościem specjalnym przeglądu będzie Jung Sung-il – uznany południowokoreański krytyk i historyk filmu. Wprowadzi on widzów kina Iluzjon podczas wybranych seansów w historię kina Korei. Ponadto 29 maja zapraszamy na spotkanie z Jung Sung-ilem po projekcji filmu „Pani Zemsta”.
Pierwsza połowa XX wieku przyniosła Korei liczne tragedie i trudności związane z japońską okupacją, a później II wojną światową i wojną koreańską lat 1950-1953, która doprowadziła do trwającego do dziś podziału kraju. W tych niesprzyjających warunkach lokalna kinematografia nie miała szansy rozkwitnąć, ale już pierwsze lata po wojnie zmieniły tę sytuację, a przełom lat 50. i 60. nazywany jest wręcz złotą erą koreańskiego kina. Powstające wówczas filmy takie jak „Zbłąkana kula” Yu Hyun-moka czy zakazany przez lata „Dzień wolny” Lee Man-hee portretują społeczeństwo naznaczone traumą wojny i gwałtowną modernizacją, łącząc realistyczną obserwację z wyrazistą formą autorską. Nieliczne filmy, takie jak „Górski płomień” Kim Soo-yonga, przepracowywały doświadczenie wojny domowej wprost. W kolejnych dekadach kino koreańskie coraz śmielej sięgało po różnorodne konwencje i tematy – od tajemniczego, quasi-mitologicznego świata „Wyspy Iodo” Kim Ki-younga po refleksję nad tradycją i tożsamością tak sugestywnie obecną w „Seopyeonje” Im Kwon-taeka, jednym z najważniejszych filmów lat 90.
Właśnie w tej dekadzie zaczyna się także nowy rozdział w historii koreańskiej kinematografii. Debiutancki „Dzień, w którym świnia wpadła do studni” Hong Sang-soo zapowiada pojawienie się pokolenia twórców, którzy wkrótce zrewolucjonizują lokalne kino i wprowadzą je do globalnego obiegu festiwalowego. Ich międzynarodowe uznanie w XXI wieku wiele zawdzięczało niezwykłej umiejętności łączenia kina autorskiego z atrakcyjnymi formami gatunkowymi, dostrzegalnej choćby w kultowej „trylogii zemsty” Park Chan-wooka („Pani Zemsta”) czy filmach Bong Joon-ho, ze stanowiącym symbol globalnego triumfu koreańskiej kultury oscarowym „Parasite” na czele. Uzupełniały je jednocześnie bardziej minimalistyczne i liryczne poszukiwania, widoczne w filmach Kim Ki-duka („Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna”) czy Lee Chang-donga („Poezja”) razem składające się na obraz jednej z najbardziej dynamicznych i wpływowych kinematografii na świecie.










