Kino od kuchni - scenariusz

„Kino od kuchni” to cykl tematyczny będący wspólną ideą Kina Iluzjon i magazynu branży audiowizualnej „FilmPRO”. Seanse pod tym hasłem mają na celu odkrycie przed widzami tajników procesu twórczego i pokazanie, jak wiele zależy od decyzji artystycznych i technologicznych podejmowanych przed oraz w trakcie realizacji filmu. Każdorazowo gościem pokazów z cyklu „Kino od kuchni” jest współtwórca dzieła, który podczas spotkania z publicznością opowiada o wybranym aspekcie produkcji.

Podczas pierwszego sezonu rozmawialiśmy o tak istotnych etapach produkcji jak - zdjęcia, montaż i dźwięk. Z publicznością kina Iluzjon spotkali się m. in.: montażysta filmu „Lęk wysokości” - Jarek Barzan, odpowiedzialny za warstwę dźwiękową filmu „Imagine” - Jacek Hamela, Kasia Adamik będąca reżyserem II ekipy przy filmie „W ciemności” oraz operatorzy – Piotr Sobociński Jr. oraz zdobywca nagrody PSC za zdjęcia do „Obławy” Arkadiusz Tomiak.

We wrześniu, po wakacyjnej przerwie, Kino od kuchni powraca na ekran Iluzjonu. Tym razem spotkanie dotyczące scenariusza podzielone zostało na dwie części – scenariusz oryginalny oraz scenariusz adaptowany.

25 września o godzinie 19.00, po projekcji filmu "Strajk" w reżyserii Volkera Schlöndorffa, razem z Maciejem Karpińskim porozmawiamy o kolejnych fazach powstawania scenariusza oryginalnego, od konceptu do jego realizacji.

Natomiast gościem kolejnego spotkania - 29 października o godz. 19.00 – będzie Józef Hen, z którym porozmawiamy na temat scenariusza adaptowanego na podstawie filmu „Don Gabriel” Ewy i Czesława Petelskich.

Podczas następnych planowanych w ramach Kina od kuchni spotkań odkryjemy tajniki produkcji filmowej, takie jak tworzenie scenografii, kostiumów czy storyboardów. Spotkania odbywają się w ostatnim tygodniu miesiąca.

 

Maciej Karpiński - scenarzysta, dramaturg, prozaik, krytyk literacki i pedagog. Wykładowca na wielu uniwersytetach w USA oraz w Studium Scenariuszowym PWSFTviT w Łodzi, kierownik literacki Studia Filmowego "Perspektywa", wieloletni dyrektor Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a także założyciel Zarządu Gildii Polskich Scenarzystów Filmowych. W roku 2010 uhonorowany nagrodą za Całokształt Twórczości Scenopisarskiej na Festiwalu Interscenario we Wrocławiu.

Strajk (Die Heldin von Danzig) Polska / Niemcy 2006 104 min.
reż.: Volker Schlöndorff, scen.: Maciej Karpiński, Andreas Pfluger, Sylke Rene Meyer, zdj.: Andreas Hofer, muz.: Jean Michel Jarre, wyk.: Wojciech Solarz, Krzysztof Kiersznowski, Ewa Telega, Wojciech Pszoniak, Andrzej Chyra, Maria Maj, Dorota Kolak, Andrzej Grabowski, Henryk Gołębiewski i inni.

Poruszająca historia kobiety, która walcząc o godność wpisała się w część światowej historii, przyczyniając się do powstania „Solidarności”. Film został oparty na motywach biografii Anny Walentynowicz, która stała się pierwowzorem filmowej postaci - Agnieszki Kowalskiej.



Józef Hen – pisarz, publicysta, reżyser, a także scenarzysta i dramaturg. Urodził się 8 listopada 1923 w Warszawie w rodzinie żydowskiej jako Józef Henryk Cukier. Autor powieści i zbiorów opowiadań m.in.: Kwiecień, Nikt nie woła, Toast, Przed wielką pauzą. Jest twórcą scenariuszy do filmów takich jak: Krzyż walecznych, Don Gabriel, Dwa żebra Adama, Prawo i pięść i Granica. Pisarz jest laureatem wielu nagród w tym: Nagrody Literackiej m. st. Warszawy w kategorii: Warszawski twórca.


Don Gabriel Polska 1966 92 min.
reż. Ewa i Czesław Petelscy, scen. (według opowiadań Jerzego Putramenta i Gabriela Karskiego): Józef Hen, zdj. Kazimierz Konrad, muz. Jerzy Maksymiuk, wyk. Bronisław Pawlik, Igor Śmiałowski, Barbara Krafftówna, Ryszarda Hanin, Gustaw Lutkiewicz i inni.

W ostatnim dniu sierpnia 1939 roku profesor Gabriel Tomicki – miłośnik germańskiej kultury sprzecza się z prof. Dogiem–Leśniewskim – znawcą kultury francuskiej. Oprócz sukcesów zawodowych, zazdrości mu również powodzenia u kobiet. Mężczyzna nie dopuszcza także do świadomości chodzących pogłosek na temat barbarzyństwa i agresywnej postawy Niemców. Kiedy jednak dochodzi do wybuchu wojny, Tomicki bezskutecznie próbuje zaciągnąć się do wojska. Podczas jednego z nalotów, przebywając w schronie, poznaje bliżej swoją sąsiadkę – fordanserkę o imieniu Florentyna. Razem uciekają ze stolicy. Gabrielowi udaje się ostatecznie zostać żołnierzem i dokonać bohaterskiego czynu. Pewnego dnia znów spotyka Doga–Leśniewskiego.


 

 

"Agnieszka Kowalska, główna bohaterka "Strajku", inspirowana jest osobą Anny Walentynowicz, ale ma też sporo wspólnego z Mateuszem Birkutem. Niegdyś przodownica pracy, przechodzi przez etap rozczarowania, aby następnie całkowicie świadomie przeciwstawić się władzy. O ile jednak Andrzej Wajda starał się w "Człowieku z marmuru" i "Człowieku z żelaza" uchwycić na gorąco ówczesną rzeczywistość, Volker Schlöndorff dokonuje po latach jej specyficznej mitologizacji. Specyficznej, bowiem jego film pełen jest elementów groteskowych, przerysowanych, wyolbrzymionych.

Nie przypadkiem w napisach początkowych "Strajk" zostaje określony mianem "Ballady o historycznych przemianach". Rytm opowieści, przypominającej gawędę snutą przez robotników podczas fajrantu, wyznacza muzyka Jean-Michela Jarre'a, zlewająca się z fabrycznymi odgłosami. Stoczniowe maszyny, stojące w dokach okręty, ogromne dźwigi i żurawie wyglądają jak machiny nie z tego świata. Wrażenie obcości i poczucie absurdu dodatkowo wzmacnia montaż, na przykład w znakomitej sekwencji, w której niczym w kalejdoskopie zmieniają się odrapane szyldy z hasłami rodem z instrukcji BHP i marksistowskich podręczników.

Agnieszka grana przez Katharinę Thalbach mogłaby być starszą siostrą Oskara Mazeratha z "Blaszanego bębenka". Z owalnej twarzy patrzą ogromne, lekko wyłupiaste oczy, uważne i naiwne zarazem. Trudno wyobrazić sobie inną aktorkę, której fizyczność równie dobrze odpowiadałaby przyjętej przez reżysera konwencji. Szkoda tylko, że filmową Agnieszkę trzeba było dubbingować. Pozostali aktorzy mówią swoimi głosami, co w efekcie wywołuje nieprzyjemny zgrzyt i odbiera głównej bohaterce wiele z nadanej jej przez Thalbach naturalności.

Zirytowała mnie również końcowa scena, w której Agnieszka idzie wzdłuż plaży, za plecami ma stoczniowe dźwigi, a spoza kadru płynie jej komentarz na temat straconych szans i zadań na przyszłość. O ile sam obraz drobnej kobiety na tle wielkich maszyn mógł być celną puentą, o tyle dodany jakby na siłę komentarz jest nieznośnie patetyczny i przypomina szkolną rozprawkę na zadany przez nauczyciela temat. Jest tym bardziej zbędny, iż twórcy filmu postarali się o to, by już wcześniej w ich spojrzeniu na wydarzenia z sierpnia 1980 roku znalazł się gorzki przedsmak rozczarowań, jakie miały pojawić się po słodyczy zwycięstwa.

Mimo tych zastrzeżeń "Strajk" pozostaje filmem intrygującym i wartym uwagi. Pytanie tylko, czy zaakceptuje go polska publiczność? Schlöndorff i jego współpracownicy nie trzymają się kurczowo faktów. Poza tym często odrzucają ściśle realistyczną estetykę na rzecz niemal hipnotyzujących obrazów. Tłum robotników protestujących w 1970 roku przeciwko podwyżkom cen wydaje się niemal płynąć nad stocznią, niesiony pełną stukotów i gwizdów muzyką Jarre'a. Czy jesteśmy gotowi na to, żeby wspominając grudzień '70 i "Solidarność" przestać myśleć o "Germinalu" Zoli i przyjąć perspektywę rodem z książek Guntera Grassa? Czy takie spojrzenie więcej ukazuje czy zasłania?"

Źródło: Paweł Marczewski - redakcja serwisu "Filmweb" (filmweb.pl)

 

Bilet w cenie 15 zł do nabycia w kasie kina Iluzjon lub on-line
Rezerwacje:22 4627260; iluzjon.rezerwacje@fn.org.pl

 

Partner projektu: