Z archiwum kina dokumentalnego – Dokumenty w Polsce
Kolejna odsłona cyklu poświęcona jest rozwojowi filmu dokumentalnego na ziemiach polskich. W pierwszych dziesięcioleciach kinematografii nie powstał w Polsce żaden nurt na miarę brytyjskiej szkoły dokumentu. Jak pisała Małgorzata Hendrykowska, „Poza krótkim okresem przełomu XIX i XX stulecia, przez pierwsze pół wieku swego istnienia polski film niefikcjonalny traktowany był zawsze jako zjawisko spoza centrum życia filmowego, zjawisko drugo- i trzecioplanowe: raz mniej, kiedy indziej bardziej istotne dla całości budowanego obrazu” (M. Hendrykowska, Historia polskiego filmu dokumentalnego (1896-1944)). Nie oznacza to wszakże, że w pierwszej połowie XX wieku nie powstawały w Polsce wyjątkowe dzieła dokumentalne.
Do najbardziej interesujących przedwojennych filmów niefikcjonalnych należy z pewnością „Droga młodych” (Mir kumen on) (1936) Aleksandra Forda, jednego z najważniejszych twórców kina społecznego w tamtym czasie. Nakręcony w języku jidysz, współfinansowany przez socjalistyczną partię „Bund” film przedstawia funkcjonowanie sanatorium dla dzieci żydowskich w Miedzeszynie. Jak stwierdza Tadeusz Lubelski, obraz Forda „łączył różnorodne formuły gatunkowe: był trochę udramatyzowanym reportażem, trochę plakatem publicystycznym, w pewnym sensie także fabułą (z małymi pacjentami sanatorium, grającymi samych siebie) i esejem” (T. Lubelski, Historia kina polskiego). „Droga młodych” została zatrzymana przez cenzurę w Polsce, jednak pokazywana była za granicą – podobno w Paryżu zachwycał się nią sam Luis Buñuel. W 2017 roku film został odrestaurowany cyfrowo.
W Iluzjonie pokażemy również inny film Forda, zrealizowany już w czasie wojny „Majdanek – cmentarzysko Europy” (1944). Jest to jeden z pierwszych na świecie dokumentów poświęconych ludobójstwu, jakiego dokonano w obozach koncentracyjnych. Członkowie ekipy wspominali, że dotarli na miejsce zaledwie w kilka godzin po opuszczeniu obozu przez hitlerowców. Wstrząsający dokument opisywała Małgorzata Hendrykowska, „Kamera rejestruje rozpacz najbliższych i dziesiątki zwłok leżących na zamkowym dziedzińcu. (…) Zarejestrowano także różnojęzyczne relacje ofiar i kilku niemieckich oprawców. Współczesnego widza Majdanek… razić dziś może pewną niespójnością narracji, nietrafionymi ujęciami, wrażeniem przypadkowości, niestarannym montażem etc. Trzeba jednak pamiętać, że były to zdjęcia robione na gorąco, z jednoznaczną intencją jak najszybszego pokazania światu ogromu skali niemieckiego ludobójstwa” (M. Hendrykowska, Historia polskiego filmu dokumentalnego (1896-1944)).
Ostatnim dziełem, jakie zaprezentujemy, będzie zrealizowana już po wojnie „Suita warszawska” (1946) Tadeusza Makarczyńskiego. Reżyser pokazuje zrujnowaną po wojnie Warszawę, jednak krótkometrażówka ta jest nie tyle dokumentalnym zapisem, co poetycką impresją – autor dostosowywał obraz do zamówionej wcześniej muzyki Witolda Lutosławskiego. Według Tadeusza Lubelskiego, „Suita” „stała się pierwszym wielkim spełnieniem polskiego kina dokumentalnego. Opierając się na stałym w filmach tego okresu kontraście obrazów ruin i odbudowy, stała się niepowtarzalną realizację tego kontrastu, do dziś wywołującą ogromne przeżycie odbiorcze” (T. Lubelski, Historia kina polskiego).
Wierzymy, że dzięki takiemu zestawowi będą mogli Państwo odkryć różnorodność polskiego kina niefikcjonalnego w latach 30. i 40. Zapraszamy!
„Wspaniała, bogata, nieogarnięta rzeczywistość, gdzie nic się nie powtarza, gdzie nie można robić dubli. O jej rozwój nie musimy się martwić, dostarczy nam codziennie nowych, niezwykłych ujęć” – pisał Krzysztof Kieślowski w swojej pracy dyplomowej pt. „Film dokumentalny a rzeczywistość” (1968). Już w pierwszych latach rozwoju kina pojawiali się twórcy, którzy postrzegali nowe medium przede wszystkim jako narzędzie rejestracji świata zewnętrznego. Zamiast tworzyć fikcyjne historie z wynajętymi aktorami, woleli przyglądać się rzeczywistości dookolnej, nieupozowanej, rządzącej się własną dramaturgią.
Oczywiście granice między kinem fikcjonalnym a niefikcjonalnym – tak skutecznie podważane dziś przez gatunek mockumentu – od zawsze były płynne i niestałe. Twórcy dokumentów również inscenizowali świat przed kamerą, subiektywnie go interpretowali, wtłaczali w schematy i konwencje. Tym co zawsze łączyło jednak najlepszych dokumentalistów była swego rodzaju pasja rzeczywistości – przekonanie, że świat realny może być znacznie bardziej fascynujący od scenariuszowych konstrukcji. Reżyserzy kina dokumentalnego próbowali przy tym dotrzeć do rzeczywistości na zupełnie różne sposoby. Dla jednych kamera była jak mucha na ścianie – rejestrowała rzeczywistość ingerując w nią minimalnym stopniu. Dla innych, takich jak Werner Herzog, który nieustannie przefiltrowywał świat przez swoją poetycką wrażliwość, kamera była – jak sam mówił – nie jak mucha, ale jak pszczoła, która żądli.
W październiku 2023 zaczynamy w kinie Iluzjon nowy, comiesięczny cykl „Z archiwum kina dokumentalnego”, w ramach którego będziemy pokazywać największe dokonania światowego kina niefikcjonalnego. Na przeglądzie przedstawiać będziemy dzieła reprezentujące najważniejsze nurty kina i twórczość najsłynniejszych dokumentalistów, ale też dzieła mniej znane, które naszym zdaniem czekają na odkrycie. Będzie to jedyna okazja, żeby zobaczyć wybitne filmy dokumentalne na dużym ekranie, a w niektórych przypadkach – żeby zobaczyć je w ogóle, ponieważ wiele z pokazywanych utworów wciąż jest bardzo trudno dostępnych. Przegląd organizujemy we współpracy ze znawcą kina dokumentalnego, prof. Mikołajem Jazdonem (UAM) – autorem m.in. książek „Dokumenty Kieślowskiego” (2002) i „Kino dokumentalne Kazimierza Karabasza” (2009) – który będzie wygłaszał prelekcje i moderował dyskusję po filmach.
Cykl rozpoczniemy 4 X od spotkania poświęconego Robertowi Flaherty’emu – pionierowi filmów dokumentalnych. Opowiadający o życiu Innuitów „Nanuk z Północy” (1922) jest uznawany przez filmoznawców za dzieło przełomowe w historii kina niefikcjonalnego. W Iluzjonie będą Państwo mieli niepowtarzalną okazję, żeby zobaczyć film z muzyką na żywo. Nieco mniej znany, a równie interesujący pozostaje „Człowiek z Aran” (1934), przedstawiający surowe życie na irlandzkiej wyspie. Ten w dużej mierze inscenizowany film zaliczany bywa współcześnie do gatunku docufiction, a jego walorami artystycznymi zachwycali się twórcy tej miary, co Pier Paolo Pasolini.
W listopadzie (15 XI) zapraszamy na pokaz „symfonii wielkich miast”, czyli popularnych w l. 20. filmów portretujących nowoczesne metropolie. Eksperymentalny obraz „Berlin, symfonia wielkiego miasta” (1927) Waltera Ruttmanma przedstawia jeden dzień z życia stolicy Republiki Weimarskiej. Z kolei dynamicznie zmontowany i pełen zaskakujących ujęć, legendarny „Człowiek z kamerą” (1929) Dżigi Wiertowa ukazuje scenki z życia Moskwy, Kijowa i Odessy. Obydwa filmy pokażemy w Iluzjonie z muzyką na żywo. Uzupełnieniem spotkania będzie pokaz mniej znanego, krótkometrażowego „Deszczu” (1929) Jorisa Ivensa, zawierającego poetyckie impresje z Amsterdamu.
Spotkanie w grudniu (6 XII) poświęcone będzie brytyjskiej szkole dokumentu, święcącej triumfy w l. 30. W Iluzjonie pokażemy chyba najsłynniejszy film nurtu – „Nocną pocztę” (1936) zrealizowaną przez Basila Wrighta i Harry’ego Watta i opatrzoną poetyckim komentarzem Wystana Audena. Ten klasyczny już dokument przedstawia funkcjonowanie pociągu rozwożącego nocą pocztę. Nieco mniej znanym dziełem brytyjskiej szkoły dokumentu pozostaje „Dziennik dla Tymoteusza” (1945) Humphreya Jenningsa, będący swego rodzaju kroniką wojenną zapisywaną z myślą o małym dziecku – tytułowym Tymoteuszu.
Cykl „Z archiwum kina dokumentalnego” będziemy kontynuować w 2024 roku. W styczniu omówimy dokumenty zrealizowane w Polsce w l. 30 i 40. („Drogę młodych” i „Majdanek – cmentarzysko Europy” Aleksandra Fora oraz „Suitę warszawską” Tadeusza Makarczyńskiego). W lutym przyjrzymy się propagandowym dokumentom zrealizowanym przez hollywoodzkich reżyserów podczas drugiej wojny światowej. W marcu pochylimy się natomiast nad neorealizmem, pokazując bardzo mało znany dokument włoski „Dni chwały” oraz spowinowaconą z kinem dokumentalnym, słynną „Paisę” Roberto Rosselliniego. Zapraszamy!









