Ikony wielkiego ekranu | Audrey Hepburn, cz. IV

Trudno byłoby znaleźć aktorkę filmową – może z wyjątkiem Marilyn Monroe – która tak silnie zapisała się w zbiorowej wyobraźni, co Audrey Hepburn (1929-1993). Choć, w odróżnieniu od Monroe, Hepburn nigdy nie była symbolem seksu, to jednak przez dekady stanowiła uosobienie elegancji, stylu i wdzięku „klasycznego” Hollywood. Prasa przez lata rozpisywała się o relacjach miłosnych kobiety z Melem Ferrerem, Williamem Holdenem czy Albertem Finneyem, jednak Hepburn nigdy nie była typową amerykańską gwiazdą filmową. Skromna, delikatna, głęboko zaangażowana w działalność charytatywną, ujmowała publiczność nie tylko urodą, lecz także klasą i charakterem.

Co najważniejsze dla kinomanów, Hepburn była jednak także znakomitą artystką – dość wspomnieć, że zajęła 3. miejsce na liście najwybitniejszych aktorek wszechczasów opublikowanej przez American Film Institute w 1999 roku. Znakomicie dawała sobie radę w takich gatunkach jak komedia, musical czy thriller, a dowodem uznania kolegów po fachu oraz krytyków były liczne nagrody (w tym dwa Oscary, przy czym jednego przyznano jej pośmiertnie za działalność humanitarną). Jesienią 2023 roku zapraszamy na szczególny przegląd, na którym pokażemy zarówno najsłynniejsze dzieła z Audrey Hepburn, jak i filmy znane głównie koneserom. Do Iluzjonu zapraszamy nie tylko zagorzałych fanów aktorki, ale też widzów, którzy nie mieli jeszcze okazji widzieć jej na ekranie.

Pierwszym chronologicznie filmem, który pokażemy będzie „Sabrina” (1954) Billy’ego Wildera, w której Hepburn wystąpiła zaraz po wielkim sukcesie „Rzymskich wakacji”. W tej znakomitej komedii aktorka wcieliła się w postać córki szofera bogatej rodziny, która rozkochuje w sobie dwóch członków familii, granych przez Williama Holdena i Humphreya Bogarta. Ironiczny, skrzący się inteligentnym humorem film mistrza gatunku na stałe wszedł do historii kina, a Hepburn została nagrodzona nominacją do Oscara. W Iluzjonie zobaczymy również drugi film Wildera z legendarną aktorką. W „Miłości po południu” (1957) Hepburn zagrała z kolei córkę detektywa, próbującą zrobić wrażenie na podstarzałym kobieciarzu, odtwarzanym przez Gary’ego Coopera. „Atrakcyjność filmu wynika ze zgrabnego balansu między niewinną Hepburn, odważnie kreującą tożsamość młodej rozpustnicy, a zaprawionym w boju playboyem Cooperem, nieśmiało ujawniającym niewinne emocje” – pisał Glenn Hopp („Billy Wilder: The Cinema of Wit 1906-2002”).

Do klasyki komedii przeszła również „Zabawna buzia” (1957) Stanleya Donena, gdzie Hepburn wcieliła się w rolę sprzedawczyni książek, z której fotograf (Fred Astaie) próbuje zrobić modelkę. Warto dodać, że w filmie, mającym liczne partie śpiewane, aktorka sama wykonywała piosenki. Z Donenem Hepburn spotkała się znów przy komedii sensacyjnej „Szarada” (1963), w której towarzyszył jej inny amant kina – Cary Grant. W dziele tym, nazywanym „najlepszym filmem Hitchcocka, jakiego Hitchcock nigdy nie nakręcił”, artystka zagrała kobietę  dowiadującą się, że jej mąż nie był tym, za kogo się podawał.

W filmografii Audrey Hepburn znaleźć można również role dramatyczne. Dość wspomnieć o kreacji Nataszy Rostowej, pięknej szlachcianki przeżywającej rozterki sercowe w okresie wojen napoleońskich w „Wojnie i pokoju” (1956) Kinga Vidora, adaptacji słynnej powieści Lwa Tołstoja. Na przeglądzie nie mogło zabraknąć również „Śniadania u Tiffany’ego” (1961) Blake’a Edwardsa, chyba najbardziej ikonicznego filmu z Hepburn, opowiadającego o Holly Golightly, dziewczynie z prowincji, której udało się wedrzeć do nowojorskiej socjety. Aktorka, mająca odmienny charakter od postaci, uważała, że rola Holly była jedną z najbardziej wymagających w jej karierze. Wysiłek opłacił się jednak – nagrodzona nominacją do Oscara Hepburn stała się ikoną popkultury w dużej mierze właśnie dzięki tej roli.

Nie mniejszym osiągnięciem aktorskim była kreacja w „Doczekać zmroku’ (1967) Terence’a Younga, znakomitym thrillerze, w którym artystka wcieliła się w postać niewidomej kobiety, która wskutek przypadku staje się celem ataku niebezpiecznych przestępców. Również i ta rola została nagrodzona nominacją do Oscara. Na przeglądzie pokażemy ponadto nieco mniej znane „Nie do przebaczenia” (1960) Johna Hustona, jedyny western, w jakim wystąpiła amerykańska aktorka. Tym razem zagrała ona adoptowaną przez białą rodzinę kobietę, która wpada w tarapaty, kiedy społeczność dowiaduje się o jej indiańskich korzeniach. Antyrasistowski film przywodzący na myśl słynnych „Poszukiwaczy” Johna Forda, pozostaje jednym z niedocenionych dzieł gatunku.

Choć po „Doczekać zmroku” Audrey Hepburn coraz rzadziej występowała w filmach, to jednak kilkakrotnie pojawiała się na ekranie w latach 70. i 80. W Iluzjonie zobaczymy jedną z jej najciekawszych ról z tego okresu – w „Powrocie Robin Hooda” (1976) Richarda Lestera, wcieliła się ona w rolę Marion, którą próbuje zdobyć starzejący się Robin, grany przez samego Seana Connery’ego. W ramach retrospektywy pokażemy również ostatni film, w którym zagrała Hepburn. W „Na zawsze” (1989) Stevena Spielberga aktorka wystąpiła w roli… anioła, ukazującego się głównemu bohaterowi, który powraca po śmierci na ziemię jako duch. Wystąpienie w filmie, będącym hołdem dla klasycznego Hollywood, było symboliczne i stanowiło znakomite podsumowanie twórczości aktorki.

Zapraszamy!


projekcje w ramach cyklu

04.02.2024, godz 20:00
Sala Stolica
Kronika Projekcja z nośnika DCP | Napisy polskie | English friendly
    
14.02.2024, godz 20:00
Sala Stolica
Kronika Projekcja z nośnika DCP | Napisy polskie | English friendly
    
17.02.2024, godz 16:00
Sala Mała Czarna
Kronika Projekcja z taśmy 35 mm | Napisy polskie | Kopia archiwalna
    
18.02.2024, godz 16:00
Sala Mała Czarna
Kronika Projekcja z taśmy 35 mm | Napisy polskie | English friendly | Kopia archiwalna
    
25.02.2024, godz 18:00
Sala Mała Czarna
Kronika Projekcja z taśmy 35 mm | Napisy polskie | English friendly | Kopia archiwalna
    
26.02.2024, godz 18:00
Sala Mała Czarna
Kronika Projekcja z taśmy 35 mm | Napisy polskie | Kopia archiwalna